niedziela, 31 lipca 2016
Wiedźmin nie wiedźmin, zapierdalać trzeba - chłop z Toussaint
W niedzielny poranek ostatniego dnia lipca wkurzyć mnie mogą tylko dwie rzeczy, jak ktoś mi zeżre całe masło orzechowe i jeszcze zostawi brudny słoik w szafce (nie mniej kocham Cię, Alek, więc wybaczę Ci takie czyny) (chwila przerwy, spoglądnięcie na monitor, konsternacja czy "szafce" aby na pewno pisze się przez f... - co roku tak mam, selfplaskacz) a akurat po pięknym przebiegnięciu 9,6km w niecałą godzinę najbardziej na świecie mam ochotę na owsiankę z nektarynką, malinami i porządną łyżką masła orzechowego... A druga rzecz, to taki wstyd jak zwykle, że raz na dwa tygodnie jeszcze mi się zdarzy (to chyba ochrona swojego ego) i wkurwi, jak można w wieku dwudziestu kilku lat nie umieć poprawnie napisać "nieświadomość" po angielsku, no kurwa, rozumiem, że jak rozmawiam w kantynie z Wendy lat 50coś o wspaniałości jej pięknego tatuażu w barwach lokalnej drużyny piłkarskiej i użyję słowa conscientious z hiperpoprawnością received pronunciation, owa nejtiw-spikerka może się zdziwić, ale mnie dziwi jednak to a i ciemnoty gniewem nie uleczysz, więc tylko z politowaniem kiwam głową jak rozmówca Geralta na partyjkę gwinta. Tytuł posta odnosi się zarazem do rozrywek związanych z PS4 i momentami, gdy Adaś lat 1 i 1 miesiąc śpi, jak i do mojej kariery w lokalnej fabryce. Chwała Panu, bo już zrobiłam sobie naprawdę długą i nieosiągalną listę zakupów i prezentów z okazji urodzin wszystkich Panien, jakie znam. No i jednego Skorpiona. Tak, co by tu, no nie wiem, miałam dziwny sen, że jestem Ewą Błaszczyk i organizuję wystawę swojej ceramiki w Rethymno na Krecie, a Aleksander jako mój mąż z aparycją swojego ojca Krzysztofa wziął w gniewie i zazdrości (o wystawę) pizgnął mojego nowego iPhone'a o ścianę, a ten rozpadł się w drobny mak. Było to bardzo dziwne przeżycie obudzić się i nie móc wstać z tych nerwów. Poza tym kupiłam sobie bardzo fajny stanik sportowy za 7 funtów i 3 pary koronkowych majtek marki F&F w cenie 3 za 2, czyli ok. 9 funtów. Bardzo fajnie. Polecam. Polecam też questa pobocznego w Wiedźminie: Krew i Wino, kiedy to Płotka przemówiła głosem Wojciecha Manna i wyznała, czemu wynurza się z oceanu, ale nie może przeskoczyć płotka. Moc serc.