piątek, 28 stycznia 2011

Iker Casillas > David Villa

Z serii "Co dla kobiet liczy się w piłce nożnej?", ale teraz chwilowo boję się, że ktoś pomyśli, że to na serio jest. Ja się dokształciłam trochę, mówię poważnie, ale Karolina uważa, że ten kurdupelek jest przystojniejszy.

Im więcej robię testów z biologii (robię ich wyjątkowo mało, ale widać, tak się mi trafia, niecnie..) tym bardziej jestem przekonana, że maturę zeń napisałabym prędzej w technikum gastronomicznym. Jakie elementy tradycyjnej kuchni polskiej...? Ale teraz to wybitnie: Produkty żywnościowe przechowywać można na najróżnorodniejsze sposoby (tu Iza doświadcza podśmiechujka po raz pierwszy) (...) Podaj różne sposoby zabezpieczania żywności przed zniszczeniem ich przez bakterie, z wyjątkiem zamrażania produktów. Wyklucz dodawanie octu i konserwantów jako mało ekologiczne. Mmm! A jakie pokrętne! Fantazyjnie zapętlone... czuję, że od razu logiczniej myślę. Domowe weki! Wędzone rybcie! Kto by pomyślał, że maturki zadane przez Krysię, pobudzą zmysły takiego łasucha jak Isia?

No ok, ok, już, to żenujące lekko, ale zostało mi 5 stron o cyklach wirusów *music from The Shining*. Dzisiaj wszedłszy z mamą do Carrefour'a, usłyszałam The Smiths, to taki przerywnik, ZdZiWcZyK, a następnie..

Izabella: Po prostu się poddaj, nie masz żadnych racjonalnych argumentów nawet.. Real jest lepszy.
Mama: To w Barcelonie są lepsi piłkarze, połowa reprezentacji Hiszpanii, a w Realu same gwiazdki.
Izabella: Tak, a drugiej połowy wcale nie ma w Realu, no proszę Cię, a Iker? A Sergio Ramos? Xabi Alonso? Ale nie tylko! Dobra, taki Ronaldo to pizduś, ale z kolei Kaka Ci się ostatnio na mundialu podobał.
Mama: Sraka a nie Kaka! Jedyny, który mi się z nich podoba, to Jose Mourinho, tak się przechadza w tym płaszczu.. taki tajemniczy, kroczy, stąpa..