poniedziałek, 4 lipca 2016

Szanowny Panie Boże,
wiem, że odzywam się do Ciebie tylko jak coś chcę, zwłaszcza, gdy jest mi smutno lub bardzo się stresuję, ale jako że nie mogę odebrać Alka z lotniska w czwartek, spraw chociaż, żeby 7,2 funta za godzinę motywowało mnie w takim stopniu, bym jednak nie jechała na to lotnisko jak debil. Bardzo chcielibyśmy wykazać się w te wakacje pracowitością i cierpliwością, ale kwestia dojazdu do tego Annesley jest bardzo skomplikowana i bardzo mnie stresuje, mimo że wiem, że bez pracy nie ma kołaczy ani niczego innego, co chciałabym kupić. Będę dużo biegać, wszystkim nam to dobrze zrobi. Dodatkowo pomogę Karolinie w sprzątaniu, chociaż bardzo się brzydzę zakamarków kuchni. Ponadto może zwiedzę z Alkiem jakieś kościoły? Przepraszam za fakt, że protestanckie.

Z wyrazami szacunku i miłości dla Serca Jezusowego itd.
Iza