Szanowny Panie Boże,
wiem, że odzywam się do Ciebie tylko jak coś chcę, zwłaszcza, gdy jest mi smutno lub bardzo się stresuję, ale jako że nie mogę odebrać Alka z lotniska w czwartek, spraw chociaż, żeby 7,2 funta za godzinę motywowało mnie w takim stopniu, bym jednak nie jechała na to lotnisko jak debil. Bardzo chcielibyśmy wykazać się w te wakacje pracowitością i cierpliwością, ale kwestia dojazdu do tego Annesley jest bardzo skomplikowana i bardzo mnie stresuje, mimo że wiem, że bez pracy nie ma kołaczy ani niczego innego, co chciałabym kupić. Będę dużo biegać, wszystkim nam to dobrze zrobi. Dodatkowo pomogę Karolinie w sprzątaniu, chociaż bardzo się brzydzę zakamarków kuchni. Ponadto może zwiedzę z Alkiem jakieś kościoły? Przepraszam za fakt, że protestanckie.
Z wyrazami szacunku i miłości dla Serca Jezusowego itd.
Iza