poniedziałek, 13 czerwca 2016
Mysle, ze moja reputacja umarla, gdy siedzac przed ksiegarnia Swiat Ksiazki widziano mnie, gdy jadlam loda na patyku Oreo i badalam, czy jacys bunczuczni mezczyzni, najlepiej programisci lat 25-35 nie patrza sie na mnie ze zdrozna nuta. Patrzylam wtedy na wystawe ze Stephenem Kingiem i zastanawialam sie, kiedy Ewelina ma urodziny, bo ta trylogia to fajny pomysl. Tak naprawde to sama do konca nie wiem, co myslalam, na pewno, ze nie chce juz nigdy wrocic do domu, bo Alek nie ma pojecia jak opiekowac sie smutnymi osobami. Nikt nigdy nie umial, nie mna. Napisze to po raz trzeci, jestem nadal dzieckiem, ktoremu nigdy, przenigdy rodzice nie mowili o uczuciach, wiec co u diabla dziwnego w tym, ze gdy ja czuje ich olbrzymia fale, czuje sie najzalosniej na swiecie nie wiedzac, co dalej z nimi zrobic. I ten lod faktycznie smakuje tak, ze nie zaluje niczego, tylko ze przechodzacy Galeria Przymorze ludzie patrza sie tak, jak gdyby wiedzieli jak bardzo cos jest ze mna nie tak.