środa, 20 stycznia 2016

Yyy, jeśli ktoś zaburza swoją percepcjonalno-introwertyczną naturę wielkim niesmacznym afiszem swoim bogatym życiem seksualnym, uchodzić by mógł w moim rozumieniu za luzera jak ci, co tak uwielbiają czytać horoskopy albo charakterystyki zodiaków, żeby tylko się pochełpić, mmm, artisticzna duusza, bogate wnętrzne, seł imełszenel.... Albo inny przykład, nie tak odległy, ech, robje takie artisticzne foty, mam wystawę w WIELKIM MIESCIE WARSZAWA, WOW, ZMIENIE NAZWISKO, nikt nie pomyśli, że jestem z wiochy i nadaję się tylko na wykopki..... Obtatuuje się byle gównem, tabela wartości odżywczych serka homogenizowanego TUTPTUS? CZEMU NIE? Tak jest, abstrahując, ja lubię np. swój znak zodiaku, bo wierzę, że odgórnie (usprawiedliwienie) jestem przewrażliwiona, obrażalska, ale też mam często głupie lub śmieszne pomysły. No lubię no. A przypomniało mi się dzisiaj, jak miałam w Brzeźnie robionego Rorschacha, nie wiem, z jakiej paki, ale pomyślałam sobie, że jak mam opowiadać o swoim pierwszym skojarzeniu, to naprawdę o pierwszym-pierwszym, a nie jakieś bujdy, coby wyjść na bardziej społecznie przystosowaną, niż jestem. No i widziałam tam i ćmy i mimikrę i satelitarny widok na Szkocję i słonie, które przybijały sobie piątki, i żeński układ rozrodczy, a jak poprosiłam o ksero swojej historii tam, to dostałam, co chciałam. I przeczytałam i się załamałam, jaka jestem głupia, prawdopodobnie niezdolna do empatii i cośtam jeszcze, no w każdym razie jakaś pani z tytułem doktora zresztą, zinterpretowała to jak test inteligencji i długo nie mogłam się pozbierać, bo przecież lubimy sobie myśleć, że jesteśmy centrum wszechświata i najinteligentniejszym stworzeniem w świecie przyrody. Tak to działa przecież, jak dostałam Majersa Brigsa to pozaznaczałam wszystko, by tylko udowodnić sobie jak bardzo jestem ASPOŁECZNA, ZAMKNIĘTA W SOBIE, GENIALNAAA.... Tymczasem tak, codziennie fantazjuję sobie o zabijaniu i różnych torturach, nie wiem, po prostu mnie to relaksuje, tak np. w przerwie między phrasalami a interpretacją Paradise Lost... No bo w ogóle to też uwielbiam literaturę, ale taką je neł, głęboką, taką o wyższych wartościach, o życiu i śmierci. Jeżycjada? Hary Poter? NIE, ja uwielbiam BITNIKÓW, UWIELBIAM KURWA JAKIES POLSKIE SMIECIE TYPU LEON WISNIEWSKI I KURWA NAPAWAM SIĘ SWOJĄ WYŻSZOSCIĄ FEELING KURWA PERCEIVING NA ŚWIECIE JESTEM TYLKO JA I KUPA ŚMIECI I LUDZIE KTÓRYCH BĘDĘ WYKORZYSTYWAĆ I KTÓRYMI BĘDĘ RZĄDZIĆ, JESTEM MISTRZYNIĄ MANIPULACJI HOHOHO HAHAHAHA WSZYSCY SĄ ODE MNIE ZALEŻNI, A JA MAM WSZYSTKO W DUPIE? MATKA? STARY? WYTATUUJE SOBIE ICH IMIONA Z BŁĘDEM NA SWOJEJ TŁUSTEJ ROZLANEJ DUPIE Z CELLULITISEM BO CHCE MIEC ICH ZAWSZE PRZY SERCU, A NIE, W DUPIE. Jestem prawdziwą artystką, wykują mi pomnik trwalszy niż z lastryko, lubię też gotować. Jaka ze mnie KUCHARA!!! Ubiję kotleta, poleję rzygami, mniam. Zrobię jajeczniczkę na oleju palmowym JEBAĆ ORANGUTANY, co tam, że capi wazeliną, dodam jeszcze ogórki kiszone i czosnek marynowany, aż wszystko spłynie cuchnącym płynem, hasztag kurwa yummy, helfy stajl, czasem lubię się nawpierdalać zdrowo i wegan, to kurwa wyciągnę spod zlewu (prawa strona) kilka ziemniaków, seler, jebne na głęboki tłuszcz i klin iting. A jak pochwalę się swoją wegańską metamorfozą, helfy przemianą, pojadę do AIOLI bo w końcu jestem ze STOLYCY I W MAŁKINII NIE MA TAKICH LOKALI. Lubię też sport, czasem zamiast jechać windą na swoje dziesiąte piętro (w końcu centrum!!! nareszcie cywilizacja!!!!) pojadę na dziewiąte i poćwiczę swoje pośladki, skini bijacz hihihihihi. No a jeśli chodzi o endorfinki to ofc sex, Sex SEX SEX, jestem machiną do sexu, zawsze przez x, jak ALEX, lubię się naćpać, najebywać 5 dni w tygodniu, a w weekendy odpoczywam i wrzucam selfie hasztag after sex. Jestem wolna, niezależna, jestem feministką. ARTYSTYCZNĄ DZIKĄ DUSZĄ, POZYTYWNIE ZAKRĘCONĄ WARIATKĄ! STAR WARS? TYLKO 1-3! WYZNAJĘ KODEKS SITHÓW... I czytam th jak f, bo jestem ciemną masą nie znającą się na niczym, a już tym bardziej na języku angielskim. Lubię się chwalić swoją nagością, np. lubię, gdy np. na zdjęciu np. na insta lub jednym z fanpejdży na które uploaduje swoje półnagie focie, wystaje mi łechtaczka z majtek, SUPER WIDOCZKY, NAGOSC I TATUAZE, PIRSING, KOLOREK NA WŁOSACH, BLUE DABU DI DABU DAJ ALBO KRWISTA CZERWIEŃ, REDLISTPIK SORY RELISPTICK KURWA MISS SPORTY 7ZŁ NIE PRZEPŁACAM, AJLAJNER WIBO, KLASYK, CHUJ JAK MI SIĘ JEBNIE KRESKA KET-AJ TROSZKU NA BREW, TO POCIĄGNĘ JAK SKRZYDŁO BOEINGA, W OGÓLE W CIĄGNIĘCIU JESTEM NIEZŁA. Najważniejsze jednak to, że czuję się niezależna, dorosła, samodzielna, hajlajf, wieczna inba, jestem osobą spełnioną, spełniam się artystycznie, ale i w miłości, kocham i nienawidzę zarazem, bo mam głębokie wnętrze i gardło. Pet za petem, tak wyrażam swoją inność.... Budda, ist muwment jebany soczek buraczany dzień doberek, pomedytuje, ponapawam się swoim zjebanym wznętrzem i pójdę w TANY, dołączę się do orgii krisznitów!!!! GDZIE MNIE JESZCZE NIE BYŁO, KIM JA JESZCZE NIE BYŁAM! OBIEŻYSWIAT WAGABOND... :))))))