Jak tu nie popijać tego ambera, jak do ciasta potrzebna jest tylko 1/4 szklanki piwa? I kołdra obszczana przez Tuliusza i cały enwajement w ogóle nie sprzyja radosnej niespodziance i powitaniu Alusia po całodniowym ugje z matematyką i pragmatyzmem amerykańskim w tle. Dziś cały dzień zastanawiałam się, co te studia, ale ja wiem, one są tak subiektywnie najlepsze, bo sprawiają, że czuję się coś warta, gdy trafnie interpretuję Raj Utracony. I czego ja szukałam w ogóle w jakichś izomeriach kiedyś?