
Obiecałam sobie, iż nie będę szczelać mrocznych self-foci uznawszy takie coś za objaw.. no nie wnikajmy.
Obiecałam sobie także, że nigdy nie zejdę na ten tor (Tool's kulinaria), ale nie mogę, ten omlet był tak ładny (bo w smaku taki se) i w końcu mam (między innymi) mrożone jagody, co jednak nie zmienia faktu, że mood mój pozostaje.. chujowy. Abstrachując od pstrykania foci żarłu, to ze względów estetycznych!

y

Co by tu jeszcze..
No nie wiem, nie wiem. Sinusoida. Czegokolwiek bym nie napisała, sama bym się w tym nie połapała, tak mi się wydaje. Kawo, korb mnie! Ok, dzięki. Absolut jest jak nocny tramwaj, nie istnieje, no ale spiral out, keep going!Uśmiecham się obecnie, sympatycznie, może trochę wymuszenie, ale szczerze się staram. Lubię "za trzy miesiące", nie mam pojęcia z jakiej kurrrna paki, w między czasie się przecież obsram ze strachu jakieś 5-6, 7? razy.