
Znowu Tool w tytule, super, chociaż od rana siedzi mi na przemian Heart-shaped box i In Bloom we łbie :( Poza tym niby mam dobry humor, ale boję się gniewu Katarzyny i wydaje mi się, że me przyjaciółki wszelakie uważają, że popadam w syndrom M&PiMA, ta, te no-lifowanie, choć heej, i tak się staram! >Anyway... Miałam na obiad pyzy z mięsem, które były dosyć smaczne, ale nie kojarzą mi się owe najlepiej. Nie mniej jednak, tymczasem nie posłucham muzyczki (nie, nie ukrywam się), ściągnę House'a i pójdę spać, całkiem możliwe. DAAAAAMMMN, ale mam dyskomfort psychiczny. Piątki i czwartki są zazwyczaj totalnie z dupy, a środa była taaakaa piękna. Koniec.
no jak piątki mogą być z dupy? jak chodziłam do szkoły to to był najlepszy dzień w tygodniu, Ty to dziwna jesteś :>
OdpowiedzUsuńa w ogóle to życzę poprawy nastroju, co by ów dyskomfort psychiczny jak najprędzej ino zaniknął :*
wyobraziłam sobie jak mówisz ostatnie zdanie ze śląskim akcentem, chociaż bardziej wyszedł taki górolski, no ok, dzięx :*
OdpowiedzUsuń