sobota, 16 stycznia 2010

Pure as we begin.

Tool - Intension
Pure as we begin.
Pure as we come in.

Nie wiem co dziś było fajniejsze, to , że w końcu ją zobaczyłam, czy nadzieja, że ciśnienie 2347892/472394732 mnie zabije. Ok, nie przesadzajmy, życie toczy się dalej *muzyczka z klanu, m jak miłość i barw szczęścia* + *piszesz mi w liście, że kiedy pada..*.

Wiedziałam, że jak pokażę Pauli moje pseudo Sashe Pivovarove i Snejany Onopki, nad którymi się męczyłam trzy wieczory milionem rodzajów ołówków, stwierdzi, że oj Iza za bardzo tu rozmazałaś a tam cośtam cośtam, jest w tym 101% prawdy, ale czegokolwiek nie porównać do Pauli, jest beznadziejne. Iza-lizodup.

kraków

Nie wiem co wstawić, a coby było bardziej kolorkowo, wstawiam focie z wakacji.

katowice


Czyżby troszkę za dużo prywaty? Się będę uzewnętrzniać chyba, keen on uzewnętrznianie się, keen on keenan, srały muchy będzie wiosna.

Move by will alone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz